SKLEP

ZAMAWIAJĄC PRODUKT NALEŻY:

  1. Wysłać e-maila (na: przemek.janiszewski@gmail.com) ze swoim imieniem, nazwiskiem, pełnym adresem (niezbędnym do wysyłki), NUMEREM TELEFONU KONTAKTOWEGO DLA KURIERA, ilością zamawianych produktów oraz numerem katalogowym produktu;
  2. Doliczyć do ceny 7zł. przesyłki kurierskiej;
  3. Dokonać opłaty na konto:

PKO BP I oddział w Zgierzu

46-1020-3440-0000-7102-0076-2641

Łódź, 91-322

Przemysław Janiszewski

3. Zamówienia wysyłane są kurierem.


ROZMIARÓWKA

NR 1: FATIMA

BANER FATIMA 2

 

NR 2: JEZU, UFAM TOBIE

BANER I TRUST IN YOU

 

NR 3: EGZORCYZM ŚW. BENEDYKTA

BANER EGZORCYZM ŚW

 

NR 4: BARDZIEJ BYĆ

BANER MORE TO BE

 

NR 5: ZAGUBIONA OWCA

BANER 1 99

 

Nr 6: BÓG JEST MIŁOŚCIĄ

BANER KNOW JESUS KNOW LOVE

 

Nr 7

OPASKA Z EGZORCYZMEM.jpg

 

Nr 8 (przy zamówieniu proszę podać nazwę bransoletki oraz kolor).

BANER BRQANSOLETKI

 

Nr 9: FATIMA, RÓŻANIEC MOJA BROŃ

BANER MY ARMOUR FATIMA

Nr 10

OPASKA Z WWJD

Nr 11: POD NAPIĘCIEM MOCY Z NIEBA

POD NAPIECIEM tlo

Nr 12: JEZU, TY SIĘ TYM ZAJMIJ (o. Dolindo Ruotolo)

JEZU TY SIE TYM ZAJMIJ tlo

Nr 13: OPASKI „JEZU, TY SIĘ TYM ZAJMIJ” (w zamówieniu proszę podać kolor)

OPASKA JEZU TY SIE TYM ZAJMIJ

Nr 14: WIZERUNEK CHRYSTUSA Z CAŁUNU TURYŃSKIEGO: „Oto Człowiek”

CALUN TURYNSKI duze

Dwie praktyczne rady, jak zaskarbić sobie ludzi

Dziś rano wyjątkowo wstałem dużo wcześniej niż zwykle, aby pójść do piekarni po świeży chleb. Rzadko mi się to zdarza, więc tym bardziej byłem w szoku, że zrealizowałem mój niecodzienny plan. Niestety, gdy wróciłem z chlebem do domu czekała mnie niemiła niespodzianka…

slider2

Jakież było moje zdziwienie, kiedy otworzyłem zapakowany w folię chleb i okazało się, że… jest stary. Kobitka w piekarni sprzedała mi wczorajszy chleb… Nie wiem czy dostrzegła we mnie jakąś naiwną twarz, czy może szef jej kazał sprzedawać nawet to, co zaprzecza szyldowi na drzwiach ich sklepu: Świeży chleb. Czy może chciała zarobić 2 złote i 50 groszy jeszcze na nieświeżym pieczywie… Nie wiem. Wiem jedno: Nigdy więcej nie kupię u nich nawet bułki. Dlaczego? Obraziłem się na nich? Czy może to taka najprostsza forma zemsty? Nie. Po prostu idąc do piekarni po świeży chleb, chcę mieć pewność, że otrzymam to, na co podobno mogę liczyć: Świeże pieczywo. Chcieli zarobić na mnie 2 złote i 50 groszy, a nie zarobię ani złotówki, ani grosza więcej…

Jaki z tego wniosek? Przynajmniej DWA.

DWIE PRAKTYCZNE RADY, JAK NIE STRACIĆ KLIENTA – A SZERZEJ, JAK ZASKARBIĆ SOBIE LUDZI:

PIERWSZA: BĄDŹ UCZCIWY: Uczciwość w praktyce polega na tym, aby bliźniego traktować, jak siebie samego. W Chrześcijaństwie jest to ujęte szerzej: Miłuj bliźniego swego, jak siebie samego. Pytanie, jak traktować bliźniego, kiedy nie miłuje się siebie samego pozostawiam na oddzielną refleksję. Wracając do uczciwości: Całe porządek społeczny opiera się na tej wartości. Uczciwość to wywiązywanie się z umów. Kiedy zatem idę do piekarni, nad której drzwiami widzę szyld z napisem: ŚWIEŻE PIECZYWO, to reguła uczciwości obowiązująca sprzedawcę polega na tym, abym faktycznie zaproponował mi świeży chleb. W wymiarze życia codziennego uczciwość to przede wszystkim wywiązywanie się z danego słowa. Potwierdzanie czynami złożonych obietnic. Z racji tego, że uczciwość jest cechą charakteru, trzeba nad nią nieustannie pracować. Jak? Przez ćwiczenie się w niej. Szczególnie wówczas, kiedy inni tego nie czynią. Zło dobrem zwyciężać. Tylko na drodze pracy nad sobą swoje wady możemy zamieniać w zalety.

DRUGA: MÓW PRAWDĘ: Zasada ta wynika z pierwszej i jest jej fundamentem. Nie można być uczciwym, kłamiąc i manipulując.  Pisanie o tym, że współczesny świat cierpi na deficyt prawdy, jest truizmem. Jednak nic nie ma w sobie tak ogromnej mocy twórczej zarówno w rozwoju moralno-duchowym, jak i budowania własnego autorytetu, jak wierność poznanej prawdzie. Mówienie o prawdzie nie może jednak oznaczać tylko komunikowania jej. Prawda wymaga życia nią, bo daje wolność. Słowa Jezusa: Poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli to droga wiodąca do Nieba i recepta na spojrzenie na siebie oczami Boga, aby odkryć w sobie wszystkie pasje i talenty. Mówienie prawdy może Cię także nauczyć odwagi i wierności wyznawanym zasadom. Bycie człowiekiem z wyraźnym kręgosłupem moralnym jest dziś świadectwem pragnienia czegoś więcej niż życia opartego tylko na wegetacji i materialiźmie.

Jaka jest Twoja droga rozwoju duchowego? Jakimi zasadami się kierujesz?

Jesteś dla ludzi, jak świeży chleb? Czy raczej Cię unikają?

Na desce do Nieba

Zginął tragicznie. Żył po ludzku. Na Ziemi otworzył wielu ludziom drzwi do Nieba. Czy ktoś, kto na pierwszy rzut oka nie kojarzy się nam z Kościołem i Bogiem ma szansę zostać świętym? W przypadku Guido Schaffera jest to niesłychanie możliwe.

7

Kiedy utonął pod falami miał miał zaledwie 34 lata. Mimo że był klerykiem, nigdy nie zrezygnował ze swojej pasji: Surfowania na desce. Angażował się w to na maxa. Jak we wszystko, co spotykał i czemu się poświęcał.

W wolnym czasie współpracował z Misjonarkami Miłości. Po południu i wieczorem można było go spotkać na gorących plażach Rio. Nierzadko w towarzystwie pięknych dziewczyn. Był dla każdego cały. Do końca. BEZ KALKULOWANIA. Jak na desce, tak i w życiu przyświecała mu ta sama zasada: Żyć totalnie. Oddać się chwili. Znaleźć się wśród ludzi i w sobie znaleźć człowieka. Jak kiedyś napisał św. Paweł: Omnibus omnia. Być wszystkim dla wszystkich. I może z tego powodu jego znajomi nazywali go anjo surfistaANIELSKI SURFER.

guidoshaffer

Anioły nie mają skrzydeł. One chodzą po Ziemi. Mieszkają w ludziach. Szukają człowieka. Żyją tym, co tu i teraz. Marzą i realizują marzenia. Nie tylko wpatrują się w gwieździste niebo, ale po prostu sięgają gwiazd. Z odwagą ducha. Nieważne, jak długo coś robisz. Ważne, abyś robił to Z PASJĄ. Bo tym, co sprawia różnicę między szczęściem a nieszczęściem jest OBECNOŚĆ SERCA. Jeśli modlitwa, post i asceza ostatecznie nie wydobywają z Ciebie człowieczeństwa i radości, to znaczy, że odpuściłeś sobie ŻYCIE ŻYCIEM i uciekłeś od siebie i Boga w praktyki duchowe. Czy surfowanie na desce, jazda na snowboardzie lub deskorolce, czy też granie w piłkę lub nawet e-sport mogą być drogą do Nieba? Oczywiście! Jeśli Niebo rozumie się właściwie, czyli jako wspinaczkę do świętości a NIE DOSKONAŁOŚĆ. Jestem pewien, że Sługa Boży (tak nazywa się kogoś, kto ma być ogłoszony błogosławionym) Guido Schaffer to tylko kropla w oceanie świętości, który rozlewa się w sercach naszych przyjaciół i znajomych. Rozejrzyj się wokół siebie. SPÓJRZ W LUSTRO. I odpowiedz na pytanie: Czy żyję ŻYCIEM i PASJĄ, przez to czyniąc siebie i innych choć odrobinę lepszymi? Jeśli tak, to znaczy, że JESTEŚ ŚWIĘTY. I nie bój się tego sformułowania – takiego myślenia! Nie doskonały, ale właśnie święty. Świętość to nie „akuratne” dostosowanie się do zasad etycznych. Chrześcijaństwo to nie tylko zbiór norm moralnych. Kościół nie naśladuje moralności św. Piotra, św. Pawła czy nawet Jezusa Chrystusa. Nie o to chodzi w Chrześcijaństwie. Chrześcijaństwo to ŻYCIE ŻYCIEM BOGA. Guido Schaffer bardzo mi przypomina bł. Pier Giorgio Frassatiego, patrona studentów. I TERAZ BĘDZIE ZASKOCZENIE. Jeśli oskarżasz Kościół o zaściankowość, to SPÓJRZ NA PONIŻSZE ZDJĘCIE:

frassati

Tak, bł. Pier Giorgio jest na nim z… fajką. Gorszące? A skądże! Życie nie polega na prześciganiu się w dobrych uczynkach. Ba! ŚWIĘTOŚĆ NIE OPIERA SIĘ NA DOBRYCH UCZYNKACH. Chodzi o to, aby jak Bóg w Swoim Synu stać się człowiekiem. Stać się jak najbardziej ludzkim. Wtedy Stwórca Twoją słabość zamieni w MOC. Z Twojej grzeszności u-czyni ścieżkę do Nieba. A po drodze ustawi drogowskazy i przewodników.  Człowieczeństwo zamienia w Bóstwo. Jak Guido Schaffer, kleryk z marzeniami o kapłaństwie, podparty o swoją deskę, otoczony wianuszkiem pięknych brazylijskich dziewczyn, z drinkiem w ręku – dzielący się na plaży swoim doświadczeniem wiary.

guido-schaffer-surfing-angel-vatican-beatification

GDZIE JEST BÓG? Tam, gdzie życie pod prawem, które zabija, czy tam, gdzie życie sercem, które daje życie? ROZDZIERAJCIE SWOJE SERCA A NIE SZATY!

Więc nie czekaj, aż szczęście w Twoim życiu zjawi się samo – bo się nie zjawi. ŻYJ TYM, CO DOSTAŁEŚ TERAZ – W TEJ SEKUNDZIE, W TYM MIEJSCU, W KTÓRYM JESTEŚ. Pozwól Bogu zająć pierwsze miejsce w Twoim życiu.

holycard_guido_schaffer-640

Boży frajer

Pytanie o to, skąd się wzięło zło i dlaczego tak swobodnie panoszy się po naszej planecie, jest stare, jak… świat. Odpowiedź na nie znajduje się bliżej niż myślisz.

cute-Boy-Cat-Hope-Wallpaper

Wszystko, co Bóg stworzył było dobre. Tak mówi Pismo święte, Księga Rodzaju. Po każdym dniu stworzenia Bóg wszystko, co uczynił widział jako dobre. W Bogu zaś nie może być żadnej sprzeczności (taka jest metafizyczna definicja Bytu Absolutnego – bo gdyby w Nim była sprzeczność, to nie byłby doskonały – gdyby nie był doskonały, nie byłby Bytem Absolutnym – Bogiem). Zatem faktycznie to, co On stwarzał, widział i oceniał było dobre. Zło weszło na świat przez zawiść Diabła (jak mówi Biblia) i… wolność człowieka.

Dlaczego Bóg, zdawałoby się, nie reaguje na cierpienie, zło, wojny i śmierć niewinnych?

Dając Adamowi i Ewie możliwość wyboru między dobrem (Drzewo Życia) a złem (Drzewo Poznania Dobra i Zła), potraktował ich bardzo poważnie. Bóg bardzo poważnie traktuje Ciebie i mnie – i wolność, którą nam dał. Dlatego nie wkracza na siłę w ludzkie wybory, ale pozwala, aby człowiek doświadczalnie przekonał się, dlaczego zło zabija. Pozwala Tobie i mi, abyśmy czasami stoczyli się na samo dno nienawiści, lenistwa, pychy i nieszczęścia.

Aby wówczas zajrzeć do nas leżących i poranionych na dnie wyboru zła i podać nam rękę.

Aby Tobie i mi najbardziej bezpośrednio wskazać, że zło zabija – i że zło jako odrzucenie wyboru dobra, jest odrzuceniem Boga jako źródła dobra, szczęścia i miłości.

Bóg nie pozostawia człowieka samotnego, kiedy ten świadomie i dobrowolnie wybrał zło.

Bóg ma MOC ze zła wyprowadzić DOBRO, bo MOC DOSKONALI SIĘ W SŁABOŚCI. Gdyby Jego Syn nie został zabity na krzyżu, nigdy by nie zmartwychwstał. Gdybyś nie wdepnął w moralny syf, nigdy byś nie zrozumiał i nie poczuł sercem, że bez Boga czeka Cię wieczna porażka. Ważniejsze jest TO pojąć sercem niż zrozumieć, bo wiara wykracza poza rozum.

Bóg wychodzi do człowieka jako pierwszy – człowiek może, ale nie musi podać mu swojej dłoni. Wybór, jak zawsze zależy od Ciebie. Trywialne? Niekoniecznie. Po prostu ŻYCIE.

Jesteś BOŻYM FRAJEREM, który opiera się na PEWNOŚCI nie-ludzkiej NADZIEI czy FRAJEREM skazanym na własną, li tylko ludzką ułomność?

67764259-strong-wallpapers

Hamulce, sekundy i Anioł Stróż

Hamowałem na długości jednego metra. Trwało to dwie, trzy sekundy. Tyle wynosi mierzalna granica między życiem a śmiercią? 

Na wczoraj zaplanowałem sobie podciągnięcie hamulców w rowerze. Ale jak to ja, zazwyczaj wszystko odkładam na później. Aż się zdziwiłem, że jednak się za to wziąłem. Nie bez przyczyny? Nie bez powodu? Nieprzypadkowo?

Istnieje olbrzymia PRZESTRZEŃ między tak zwanym przypadkiem a Opatrznością Boża. Tak jak istnieje kosmiczna PRZESTRZEŃ między Twoimi i moimi planami a planami Bożymi. I – trzeci raz używając słowa przestrzeń, ta PRZESTRZEŃ jest kompletnie niemierzalna i na co dzień nieodczuwalna, niedoświadczalna. Różnicę między ludzkimi a Boskimi zamiarami wydobywa dopiero jakieś konkretne wydarzenie, nierzadko prozaiczne, zwykłe i codzienne, choć w skutkach swych mogące być niecodzienne… Wtedy wdzięczne myśli kierujesz albo w stronę Nieba, albo wpatrujesz się przed siebie, nasłuchując kolejnych uderzeń wskazówek zegara, dziękując za ciąg dalszy życia. Dziękując, że choć życie na chwilę jakby się zatrzymało, to trwa nadal…

Moje codzienne podróże rowerem do pracy są o tyle ekscytujące, o ile jest piękna pogoda i cudowna muzyka płynąca ze słuchawek (to drugie zawsze gwarantowane). Bądź, jak dziś, kiedy na ścieżce rowerowej wydarzy się coś przerażającego. Tak było dziś…

rower

Nauczyłem się już rozwagi podczas rowerowych podróży po centrum wielkiego miasta. Choć czasami ponosi mnie doping świstu wiatru w uszach i lekkości przyspieszenia. Tak było dziś…

Rozpędzony na jednej z łódzkich ścieżek rowerowych krzyżujących się z drogą, po której poruszają się samochody, pędziłem przed siebie. Zachęcony widokiem auta, które zatrzymało się przed ścieżką, aby mnie przepuścić – tak tę sytuację oceniłem z dużej odległości, docisnąłem pedały i… W ostatniej chwili kątem oka dojrzałem, że kierowca wcale mnie nie przepuszcza, bo nawet nie spogląda w moją stronę. Czeka, bo po prostu przepuszcza inne samochody. A ja rozpędzony byłem od niego około dwóch, trzech metrów…

auto

Naprawdę zdziwiłem się wczoraj, że chciało mi się podkręcić hamulce, które ostatnio słabo chwytały. Dlaczego to zrobiłem, skoro zawsze takie „błahostki” zostawiam na wieczne później? Nie wiem. Po ludzku mi się nie chciało. Po ludzku mi się zachciało? No way!

Wcisnąłem na maxa oba hamulce – i usłyszałem tylko pisk opon… I zobaczyłem siebie tuż przed feralnym samochodem, który ostro ruszył, widząc dla siebie szansę, aby włączyć się w ruch uliczny. Ja zaś zostałem sam na sam ze sobą. Kierowca nawet się nie obejrzał – pewnie mnie nawet nie widział, skupiał się na czym innym…

Teraz pytam siebie i Boga: Kto wczoraj skupił się na tym, abym naprawił hamulce? Kto dziś dał mi ten jeden metr i kilka sekund na zatrzymanie się? Kto skupiał się na mnie i wczoraj i dzisiaj, skoro to nie ja się skupiałem?

Jaka jest najprostsza definicja Opatrzności Bożej?

ANIOŁ STRÓŻ.

błysk

 

 

 

Perfekcyjne życie to kłamstwo doskonałe

Od kilku tygodni mam nową pasję. Jest nią serial WIELKIE KŁAMSTEWKA (by HBO).

Big-Little-Lies-Poster

Serialowa superprodukacja HBO z przytupem wdarła się na szczyty list najlepszych seriali. Czym zachwyca? Przede wszystkim hollywoodzką obsadą (Nicole Kidman, Reese Witherspoon, Shailene WoodleyLaura DernZoë KravitzAlexander Skarsgård) i wielowarstwową fabułą. Do tego należy dodać genialną pracę kamery i świetną nastrojową ścieżkę dźwiękową. Jednak nie o serialu chcę pisać. On stał się dla mnie tylko/aż motywacją do przemyśleń ogólno-egzystencjonalnych (jak to u mnie bywa). Ktoś ostatnio mi wytknął, że mam tendencję do nadmiernego uzewnętrzniania się (na swoim blogu i vlogu: zobacz). Cóż, to prawda – tak mam. I nie będę tego zmieniał, bo to moje charakterologiczne DNA.

big-little-lies

Nie będę powtarzał frazesów, że współczesny świat pędzi przed siebie, na nikogo i na nic nie zważając. To oczywiste. I było to domeną nie tylko czasów obecnych. W tym roz-pędzeniu każda epoka ostatecznie wpadała na jakiś mur, o który rozbijała swoje ideały. Jednak to tylko historycy dzielą czas na epoki (podobno współczesna rozpoczęła się 11 września 2001 roku…). My: Ty i ja mamy tę jedną: ŻYCIE, które masz w swoich rękach. Zarządzasz nim po swojemu i nikomu nic do tego, co z nim zrobisz. BYĆ MOŻE chłoniesz z otoczenia niebezpieczny trend WSZYSTKODOSKONAŁOŚCI: Życia pozbawionego pomyłek, życia w wiecznym make upie, życia ciągłego uśmiechu (nawet przez łzy), życia bez wczoraj i jutra – skupionego tylko na DZIŚ. Starasz się dorównać reklamowym trendom: Modzie, fryzurze, zapachu, zachowaniu, myśleniu.

big-little-lies-e1480619513143

Oczywistą naiwnością jest twierdzenie, że codzienność jest idealna. Wręcz przeciwnie: Ty i ja nigdy idealni nie będziemy. Wyścig szczurów ku perfekcji z góry skazany jest albo na życie w kłamstwie, albo… wielkich kłamstewkach. Doskonałość jest złudna. Jest jak była dziewczyna, która dręczy Cię w dziwacznych snach. Masz swoje marzenia i pasje, których realizacja zakłada konieczność uczenia się na błędach. Czynienie z własnej SŁABOŚCI MOCY to jedyna, realna, ludzka, codzienna droga ku SPEŁNIENIU SIEBIE – satis-factio: Uczynieniu siebie PEŁNYM. Uda Ci się to pod jednym warunkiem: Że dopuścisz do swojego duchowego krwiobiegu, że DOSKONAŁOŚĆ TO PERFEKCYJNE OSZUSTWO. Perfekcyjne życie to KŁAMSTWO DOSKONAŁE: Big lies lub big little lies.

Nicole-Kidman-Reese-Witherspoon-and-Shailene-Woodley-in-Big-Little-Lies-2017-1200x520

WSPARCIE i OFERTA

WSPARCIE: 

7 V 17 sw. antoni

Zarówno niniejszego BLOGA, jak i swój KANAŁ na YOUTUBE MOC W SŁABOŚCI prowadzę zupełnie nieodpłatnie. Możesz swobodnie i bez żadnych ograniczeń korzystać z moich materiałów. Możesz także dobrowolnie wesprzeć mnie w następujących formach:

  1. MODLITWA, która ma ogromną moc. Pewnie tylko nieliczni zdają sobie sprawę z tego, jak dużo można jej zawdzięczać. Dlatego proszę Cię o modlitwę za mnie – szczególnie tę różańcową i ofiarowanie za mnie Komunii Św. To największy dar, jaki możesz mi ofiarować. Wielkie dzięki – ogromne Bóg zapłać. Ja także obiecuję ZA CIEBIE modlitwę.
  2. WSPÓŁPRACA: Jestem otwarty, jeśli potrzebujesz wsparcia merytorycznego (montaż video, grafika komputerowa, teologia, filozofia, sport… :), czy technicznego. Chętnie sam dowiem się czegoś, o czym nie miałem pojęcia. Wymiana myśli i doświadczeń leży u fundamentów rozwoju intelektualnego, moralnego i duchowego. Możemy razem nagrać film bądź współtworzyć oryginalny projekt. Możemy wymienić się materiałami foto i video. Płaszczyzn współpracy jest mnóstwo: Tyle, ile nas łączy i dzieli 🙂
  3. KLIKNĄĆ PRZYCISK „LUBIĘ TO” LUB UDOSTĘPNIĆ: Dzięki temu moje materiały (z bloga i kanału YOUTUBE) będą mogły trafiać do większej publiki. Przyczyniając się do zwiększania zasięgów moich materiałów, stajesz się świadkiem Chrystusa i Jego Matki oraz uczestniczysz w nowoczesnej formie ewangelizacji. Może dzięki Twoim udostępnieniom ktoś się nawróci i otrzymasz za życia i po śmierci nagrodę od Boga? Wszystko możliwe! Nigdy nie wiemy, na jaką glebę pada ziarno Prawdy. I jakie owoce przyniesie 🙂 
  4. WPŁACIĆ DAROWIZNĘ NA MOJE KONTO: Tak, napiszę raz jeszcze: W żaden sposób nie zarabiam na blogu czy tym bardziej filmach umieszczanych na YOUTUBE. Z prostego powodu: Kilka miesięcy po otwarciu kanału na YOUTUBE właściciele tegoż poinformowali mnie, że po analizie materiałów video zamieszczanych przeze mnie na ich platformie, stwierdzają, że nie spełniają one kryteriów, aby mogły stać się źródłem dochodów chociażby z reklam 🙂 Informację taką dostaje wielu youtuberów, którzy tworzą treści z pogranicza teologii czy religii, ponieważ YOUTUBE chcąc mienić się medium „tolerancyjnym”, nie chce opłacać w postaci wynagrodzenia za reklamy kanałów zdefiniowanych jednoznacznie, jeśli chodzi o system wartości (chyba, że są to wartości liberalne 🙂 Zatem z wyświetleń moich filmów nie czerpię żadnych korzyści finansowych. Na przygotowanie każdego materiału poświęcam długie godziny indywidualnej pracy – nierzadko jestem zmuszony do inwestycji finansowych. Począwszy od wyszukania (a i często zakupu) lektur, przez sporządzenie schematu prezentacji, skończywszy na projektowaniu grafiki, wyszukiwaniu ścieżki dźwiękowej i zdjęć. Wertuję i czytam książki, prasę, spotykam się i rozmawiam ze specjalistami z konkretnej dziedziny (np. egzorcystami), przeglądam strony internetowe zarówno polsko jak i anglojęzyczne. Wszystko po to, abyś otrzymał PRODUKT NAJWYŻSZEJ JAKOŚCI. Oglądając mój film bądź czytając mój tekst, widzisz jedynie efekt końcowy, za którym kryją się „pot i łzy” 😉 Teologia i grafika komputerowa to moje pasje, ale jak się domyślasz ich połączenie niekoniecznie musi oznaczać zarobek… Dlatego możesz wesprzeć realizację moich projektów przez WPŁACENIE DAROWIZNY. Każdemu z darczyńców WYSYŁAM W PODZIĘKOWANIU PRAKTYCZNY PREZENT i zamieszczam w KSIĘDZE OSÓB, ZA KTÓRE ODMAWIAM RÓŻANIEC – za każdego z Was indywidualnie – za Ciebie 🙂 W ten sposób stajesz się częścią PROJEKTU „MOC W SŁABOŚCI” oraz „PRACUJ NAD SOBĄ” 🙂

ZA WSZELAKIE WSPARCIE JUŻ TERAZ WIELKIE DZIĘKI – staropolskie BÓG ZAPŁAĆ 🙂

Numer konta: PKO BP Io/Zgierz

OFERTA:

Obszary moich zainteresowań:

  1. SPOTKANIA TEMATYCZNE o charakterze multimedialnym dla grup, społeczności i wspólnot z zakresu: Rozwoju osobistego, rozwoju duchowego, motywacji, zagrożeń duchowych (New Age, spirytyzm, okultyzm, świat istot niewidzialnych), terapii uzależnień, etyki sportu, radzenia sobie ze stresem i zarządzania czasem (esencjalizm). Tego typu spotkania organizuję od 2015 roku na terenie całej Polski;
  2. DZIENNIKARSTWO/COPYWRITING: Recenzje, artykuły, felietony, posty, teksty na zamówienie. Posiadam kilkuletnie doświadczenie z zakresu dziennikarstwa (ponad 30 artykułów dla tygodników ogólnopolskich), blogosfery (ponad 200 wpisów)             i konstruowania haseł reklamowych. Jestem autorem audiobooka i ebooka pt. „Jak zapanować nad stresem?”;
  3. PROJEKTOWANIE WIZUALNE: Plakaty, banery, ulotki, okładki i video-montaż. Jestem absolwentem grafiki multimedialnej na Politechnice Łódzkiej. Prowadzę własny kanał na YouTube: Moc w słabości;
  4. SZKOLENIA INDYWIDUALNE i GRUPOWE z zakresu:
    – Obsługa komputera;
    – Pakiet Office;
    – Pakiet Adobe (Photoshop, Illustrator, After Effects, Flash);
    – Corel, 3DMax Studio, SketchUp;
    – Montaż video (Adobe Premiere, Sony Vegas). Od 2008 roku prowadzę szkolenia i warsztaty z zakresu powyżej wymienionego. Współpracowałem z urzędami miast i gminami oraz korporacjami i firmami prywatnymi. 
  5. ZARZĄDZANIE MEDIAMI SPOŁECZNYMI/KAMPANIE W SOCIAL MEDIA;
  6. WSPÓŁPRACA Z MARKAMI.

Wszystkich zainteresowanych współpracą ze mną zapraszam do kontaktu pod adresem:

przemek.janiszewski@gmail.com

hedef başarısı ve birlik beraberlik ruhu

 

YouTube jako przestrzeń katechizacji

            Inicjator wspólnot neokatechumenalnych, Kiko Arguello w wywiadzie dla Radia Watykańskiego stwierdził: Dziś Europa otrzymuje katechezę ateizmu. Można się zżymać lub obrażać na tak mocne słowa. Można także obrazić się na współczesnego człowieka i wykrzyczeć mu: Rób, co chcesz, skoro jesteś mądrzejszy od Boga i Kościoła. Można skapitulować przed obojętnością, coraz powszechniejszym agnostycyzmem i laicyzacją współczesnej kultury. Można oddać inicjatywę Złemu i przestać się angażować w walkę po stronie Stwórcy, uzasadniając to stwierdzeniem, że przecież dziś ludzie odchodzą od Boga i nie ma co ich przekonywać do powrotu do Niego. Można wszystko. Możesz wszystko, bo jesteś wolny. Jednak wolność jako ucieczka przed podjęciem wyzwania nie jest już wolnością, ale wyciągnięciem bezradnych rąk i pozwoleniem na przykucie ich do beznadziei. To nic nie zmieni. Przeciwnik się nie podda. Walka o ludzkie dusze nadal trwa – i będzie trwała do ostatniej sekundy istnienia Ziemi. Zmienił się tylko i aż front tej walki – zmieniły się metody. Zmieniła się przestrzeń, w której żyje współczesny człowiek. Szczególnie ten młody.

Gdzie mieszka człowiek XXI wieku? Gdzie toczy się zaciekła batalia między dobrem a złem (wiemy, że wynik tej walki jest już przesądzony, że Zmartwychwstały pokonał śmierć, że zło nie dysponuje równorzędną mocą do dobra)? Odpowiedzi jest kilka. Ja skupię się na jednej – na tej części przestrzeni katechizacji, która od ponad dwóch lat jest mi najbliższa i którą codziennie staram się zgłębiać: YouTube.

Wszyscy wiemy, że młody człowiek wychowuje się dziś przed komputerem. Z telefonem w ręku. Spędza przed nimi większość swojego wolnego czasu. Przechadzając się na przerwach po korytarzach liceum, w którym uczę, widzę moich uczniów siedzących pod ścianą, jeden obok drugiego z komórkami w ręku. Wpatrzonych nie w siebie nawzajem, ale w wyświetlacze telefonów. Kiedyś byłem tym zdegustowany. Niemalże obrażony: Jak to? Czy oni nie potrafią normalnie ze sobą rozmawiać? Wszystko musi być w wirtualu? Dopóki nie zobaczyłem tego mema (mem to także ciekawa forma katechizacji):

14452439627372

Czy naprawdę problemem jest to, że szczególnie ludzie młodzi zmienili formę komunikacji? Czy należy się z tego powodu obrazić na rzeczywistość? Opuścić młodych? Oddać inicjatywę fałszywym nauczycielom, których dziś nie brakuje? Przedstawicielom sekt bazujących na pseudomedytacji religii wschodnich, którzy chętnie spotykają się z młodymi, rozmawiają z nimi i poświęcają im swój czas? Oczywiście nie bezinteresownie. Myślę, że jest inne rozwiązanie. Moje przekonanie nie wynika z teorii, ale z czystej praktyki, o której teraz opowiem.

Od dwóch i pół roku prowadzę na YouTube swój autorski kanał zatytułowany: Moc w słabości (https://www.youtube.com/channel/UC8Yz3IG2LLMKD21xs7_s_9A). Jest on poświęcony zagadnieniom szeroko rozumianej wiary. Co mam na myśli? I dlaczego YouTube?  Truizmem jest fakt, że człowiek XXI wieku istnieje w kontekście szybko rozwijającej się technologii, która ma olbrzymi wpływ na jego kondycję duchowo-moralną – i zapewne ten wpływ będzie coraz większy. Wyjątkowo zaś dynamicznie rozwija się świat Internetu. I nie mam tu na myśli tylko portali społecznościowych, bez których nasi uczniowie zdaje się, że nie potrafią egzystować, ale także a może i przede wszystkim YouTube. Ten serwis internetowy, który w tym roku będzie obchodził 12 lat swego istnienia, wg statystyk  Centrum Prasowego YouTube ma ponad miliard użytkowników. To prawie 1/3 wszystkich użytkowników Internetu. Codziennie materiały wideo na nim zamieszczane są oglądane ponad miliard razy. Co więcej: Liczba widzów w wieku od 18 do do 49 lat, którzy oglądają YouTube, nawet jeśli liczyć tylko wersję na urządzenia mobilne, jest większa niż w przypadku jakiejkolwiek telewizji kablowej w Stanach Zjednoczonych. Ponad połowa wszystkich wyświetleń w YouTube pochodzi z urządzeń mobilnych. YouTube ma swoje wersje lokalne w ponad 88 krajach. YouTube jest dostępny w 76 językach, co obejmuje 95% wszystkich użytkowników internetu (dane Centrum Prasowego YouTube: https://www.youtube.com/yt/press/pl/statistics.html.). To nie są tylko suche fakty i liczby. To szeroka i bogata w fascynujące możliwości multimedialne przestrzeń głoszenia Dobrej Nowiny. Zachęta od wytrącenia Złemu z rąk narzędzia wpływania na człowiecze dusze. Chrystus spotykając na Swojej drodze ludzi zgromadzonych wokół jeziora, wykorzystywał je, aby być lepiej słyszalnym. My, katecheci wiedząc o istnieniu oceanu YouTube powinniśmy zrobić to, co On: Wsiąść na łódkę (włączyć komputer/telefon) i wypłynąć na jego sam środek, aby być usłyszanymi i wciąż słyszanymi. Dla wszystkich. Bowiem fenomen serwisu YouTube polega na tym, że na Twój kanał może wejść każdy. Nierzadko przypadkowo, poszukując zupełnie innych treści. Tak się dzieje na moim kanale.

Czemu jest on konkretnie poświęcony i jaki ma związek z katechizacją? Kto na niego trafia? Zacznę od drugiego pytania. Widzami mojego kanału są nie tylko uczniowie. Trafia on na monitory i wyświetlacze młodych z całej Polski. I nie tylko. Również ze Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Kanady i Niemiec. Wiem to dzięki dedekowanym statystykom dostępnym dla każdego autora kanału na YouTube. Nie od święta – nomen omen, moimi widzami są także osoby zdeklarowane jako ateiści lub agnostycy. Co ciekawe: Nie obrażają się na chrześcijańskie treści moich filmów, ale wchodzą z nimi (ze mną) w polemikę poprzez komentarze. Osoby, które na pierwszy rzut oka powinny przejawiać obojętność wobec spraw wynikających z depozytu wiary, demonstrują nad nim swoją refleksję. Zdarza się również tak, że uczniowie mojego liceum, którzy nie uczęszczali na lekcje religii, wracają na nie właśnie dzięki temu, że widzieli mój kanał na YT. Zatem oddziaływanie jest dwukierunkowe: Internet jest przestrzenią pogłębiania wiary oraz powracania do niej przez wyjście z niego i powtórne zapisanie się na szkolną katechezę. Z metodologicznego punktu widzenia ważne jest także to, że mój kanał na YouTube skorelowany jest z profilem na Facebooku o tej samej nazwie (https://www.facebook.com/mocwslabosci). Na jego potrzeby projektuję grafiki z przesłaniem, jak poniższe:

18 augustyn              Jakie treści wideo publikuję? Od półtora roku współpracuję z Miesięcznikiem Egzorcysta dokonując wideo-recenzji artykułów tam zamieszczonych. Są to zazwyczaj tematy z zakresu zagrożeń duchowych i walki duchowej. Na przykład: Halloween, hazard, sekty, uzależnienia, opętania, niebezpieczne pseudomedytacje religii dalekiego wschodu, Islam, terroryzm, rozwój duchowy, śmierć, życie wieczne, grzech i świętość, cuda, świat istot niewidzialnych, modlitwa i wróżby, okultyzm, spirytyzm itp. Tematykę moich filmów podsuwa codzienność i wydarzenia ze współczesnego świata. Są też i takie, które dotyczą korelacji wiary i nauki – z zakresu astrofizyki (na podstawie publikacji ks. prof. Michała Hellera). Jednym z ciekawszych doświadczeń, jakie przeprowadziłem w moich materiałach wideo na kanale YouTube była ewangelizacja podczas grania w gry komputerowe. Opowiadałem o Bożym Miłosierdziu oraz o zagadnieniu koegzystencji dobra i zła, grając w Batman Arkham City. Grając zaś w jedną z najpopularniejszych gier sportowych, Fifę wyjaśniałem, dlaczego na zło powinniśmy odpowiadać dobrem. Ponadto on-line omawiałem prace klasowe swoich uczniów – oczywiście bez podawania danych osobowych (jedynie imię). Spotkało się to z bardzo dużym zainteresowaniem i niektórych zachęciło do szczerszego przykładania się do kolejnych form sprawdzania wiedzy podczas katechezy szkolnej. Na swoim kanale przeprowadzam także wywiady z inspirującymi ludźmi wiary. Jednym z nich był nawrócony sportowiec trenujący street soccer, obecnie znany ewangelizator Piotr „Olo”. Opowiadał o swoim doświadczeniu Boga w kontekście osoby, która kiedyś nie tylko była obojętna wobec Niego i Kościoła, ale także borykała się z uzależnieniami od alkoholu i narkotyków. Truizmem będzie, jeśli napiszę, że tego typu materiały są najlepszym świadectwem na to, że Chrystus jest Bogiem żywych a nie umarłych i że również we współczesnym świecie przychodzi do człowieka i działa cuda w jego życiu. Nie tylko duchowym. Największym wideo projektem, jaki zrealizowałem, było nagranie filmu dokumentalnego poświęconego rozwijaniu pasji i talentów. Bo przecież Stwórca dał każdemu indywidualne możliwości i pragnienia, aby stawać się do Niego podobnym przez moc twórczą. Mam na swoim kanale całą serię filmów dotyczących świętych. Szczególnie tych mało znanych i nam współczesnych, jak Guido Schaffer czy Asia Krypajtis. Pierwszy był brazylijskim klerykiem serfującym na falach Atlantyku, zwany Surfującym Aniołem. Zginął  tragicznie w oceanie. Druga była zwykłą i niezwykłą ze względu pogodę ducha, z jaką znosiła śmiertelną chorobę, mieszkanką Wilna i Warszawy. Oboje zmarli w opinii świętości. Dużą oglądalnością cieszą się także inne moje filmy. Na przykład te, które dotyczą tematyki objawień w Fatimie, objawień św. Faustynie Kowalskiej (związanej z Łodzią) oraz z zakresu zagrożeń duchowych (anioły i demony, sekty, opętania, Halloween, muzyka z przesłaniem podprogowym, homeopatia, samobójstwa, hazard, nawiedzone domy, spirytyzm i okultyzm itd.). Z drugiej strony – jako przeciwwaga powyższych, wielką uwagę poświęcam formacji młodych przez nagrywanie filmów o tematyce patriotycznej (Powstanie Warszawskie, żołnierze wyklęci) i dotyczącej chrześcijańskiej modlitwy i medytacji, realizowaniu swoich marzeń, pragnieniu prawdziwej miłości, podejmowaniu duchowych wyzwań, mocy Bożej płynącej z Sakramentów i Pisma Świętego. Dużo by wymieniać. Nie chodzi mi o szczegóły, a jedynie o pewien zarys tego, czym można dziś młodych zainteresować. I jak im to podać. W jakiej formie. Ja proponuję Państwu formy multimedialne, które stosuję i do których nasi uczniowie (i nie tylko oni, bo każdy, kto ma połączenie z Internetem) mają dostęp także po dzwonku na przerwę, po wyjściu ze szkoły, przebywając w domu lub nawet na imprezie, surfując po sieci z poziomu smartphona – czasami dla zabicia nudy. Dajmy im szansę trafienia w Internecie także i przede wszystkim na treści ewangeliczne i choć w 1% pomagające im w drodze ku świętości. Katolicki film obecny na YouTube może być nie tylko prowokacją dla odbiorcy, aby spytał (nierzadko tylko sam siebie, ale i to duży sukces) o Boga, lecz również doskonałą inspiracją do zastanowienia się nad własnymi życiowymi priorytetami. Nad codziennością.

Po co Państwu piszę o tym wszystkim? Aby zainspirować do działania. Młodzież nie jest ani gorsza, ani lepsza niż kiedyś. Mimo że czasami brakuje jej na katechezie czy na mszy św., to nie znaczy, że przestała szukać Sensu i Celu życia. Po prostu zmieniła miejsce, gdzie można ją spotkać. Teraz jest nią Internet. Tam przebywając, pragnie zaspokoić swoją tęsknotę za obecnością Boga, bo jak napisał św. Augustyn w Wyznaniach: Niespokojne jest serce człowieka, dopóki nie spocznie w Bogu. I choć zmieniły się czasy, to pragnienia ludzkiego serca pozostały te same, bo wciąż pochodzą z transcendentnego Źródła – od Boga. Są nimi: Miłość, prawda, wolność, szczęście, wieczność…

Żaden człowiek obecny w rzeczywistości wirtualnej (YouTube, Facebook, Instagram, Snapchat, Pinterest itp.) nie powinien być obojętny dla chrześcijanina. Tym bardziej dla katechety, posłanego w świat z misją głoszenia kerygmatu wiary: Że Chrystus umarł, zmartwychwstał i żyje pośród nas. Działa przez nasze serca i dłonie. I że to wszystko prawda. Przez wielkie P.

Na koniec wspomnę o kwestiach technicznych. Do nagrywania materiałów wideo używam lustrzanki, mikrofonu zewnętrznego i rejestratora dźwięku. Celowo nie wymieniam marek sprzętu, bowiem treści na potrzeby YouTube czy innych serwisów internetowych można z powodzeniem nagrywać nawet smartphonem. Do obróbki wideo wykorzystuję program Sony Vegas i Adobe Premiere. Zaś do projektowania grafik Adobe Photoshop i Illustrator. Są to narzędzia profesjonalne, ale do obróbki grafiki wystarczy darmowy program Gimp oraz – do obróbki video, Microsoft Movie Maker, który zazwyczaj zainstalowany jest w każdym pakiecie systemu operacyjnego Windows. Poniżej podaję linki do legalnego ściągnięcia powyższego oprogramowania oraz linki do wideo-kursów poświęconych montowaniu filmów i projektowaniu graficznemu. Warto czasami poszperać po YouTube, aby doszkolić się w zakresie tego, co nas interesuje w pracy z młodzieżą.

– Link do pobrania programu Gimp (obróbka grafiki): http://download.komputerswiat.pl/grafika-i-fotografia/edytory-graficzne/gimp

– Link do pobrania programu Movie Maker (obróbka wideo):  http://www.instalki.pl/programy/download/Windows/obrobka_video/Windows_Movie_Maker.html

– Video-kurs programu Gimp:

https://www.youtube.com/watch?v=KUoOg0JuSrU

– Video-kurs programu Movie Maker:

Zapraszam także na mój kanał na YouTube Moc w słabości:

https://www.youtube.com/channel/UC8Yz3IG2LLMKD21xs7_s_9A

oraz związany z nim profil na Facebooku: https://www.facebook.com/mocwslabosc

Może staną się one dla Państwa inspiracją do wypracowania własnych innowacyjnych metod katechizacji. Internet to nowy front walki dobra ze złem. I choć wiemy, że Chrystus na krzyżu pokonał śmierć i wyprowadził z niego zbawienie przez Swoje zmartwychwstanie, to jednak nam, katechetom przez misję kanoniczą powierzył zadanie głoszenia Dobrej Nowiny aż po krańce świata. Można by dodać: Aż po krańce Internetu.